BLASZAK
Cecha wizualna: zdecydowanie wyróżnia się wśród tych wszystkich czarnych walizek podróżnych, które zajmują tyle miejsca w samolotach na linii Bonn-Berlin. A do środka wejdą jeszcze dokumenty na całą konferencję dotyczącą zmian klimatycznych.
Forma wynika z funkcji: przegródki o różnej głębokości pomagają oddzielić ważne dokumenty od tych mniej ważnych. Po obu stronach zamontowano mocne gumowe taśmy, dzięki czemu nic w środku nie lata. Zwoje kabli znikają we wgłębieniach pod spodem. Rama aktówki ma dodatkowy schowek na rozkładaną klawiaturę mojego mini-notebooka.
Wygoda: nie muszę niczego dźwigać. Wyciągany uchwyt jest wystarczająco długi nawet dla ludzi mojego wzrostu, 1,96 m. Kółka są wystarczająco duże i zadziwiająco ciche. Krótko mówiąc, ta walizka jest jak „Touareg” wśród walizek na kółkach.
(Jürgen Trittin, były federalny minister środowiska)
Jürgen Trittin otrzymał tę walizkę w prezencie, by służyła mu w czasie lotów służbowych. Podczas tzw. afery Miles&More „Bild” zarzucał mu, że upominki otrzymane w związku z pełnieniem obowiązków służbowych wykorzystuje również w życiu prywatnym. Zarzuty okazały się bezpodstawne, ponieważ Trittin zabiera tę walizkę tylko w podróże służbowe.
Projekt: Richard Morszeck, 1950






