Helden wie wir

Volk und Welt, Berlin 1995, 322 str.
Klaus Uhltsch przychodzi na świat 20 sierpnia 1968 roku, o miesiąc za wcześnie, nagły poród na hotelowym stole. Na zewnątrz huczą czołgi, powietrze pełne smrodu drży gniewnie. Później też nie jest lepiej. Mają w tym udział rodzice, ojciec, człowiek Stasi, i matka, inspektor higieny. Rodzina Uhltsch mieszka w Berlinie, w zasięgu wzroku Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego. [..] Z ponuro-radosnym brakiem szacunku Brussig wykrzykuje swój materiał, przyjmując przy tym pozę prowokatora i antyburżuja. Beztrosko koloryzując, pozwala płynąć temu, co drastyczne, zepsute, plugawe. Książkę wypełnia energia płynąca z przesytu, gruboskórności, bezwstydu i niewyczerpanej, hamowanej tylko przez cięty dowcip werwy twórcy.
Marion Löhndorf: „Wer hat die Mauer umgeschmissen“
© Neue Züricher Zeitung, 10.10.1995













