Krystyna Dąbrowska

Reisebüro


Ich bin ein Reisebüro für die Toten,
ich organisiere ihnen Flüge in die Träume der Lebenden.
Berühmte Persönlichkeiten melden sich bei mir, wie Heraklit,
der den in ihn verliebten Schriftsteller besuchen möchte;
aber auch nicht weiter bekannte Tote – ein Landwirt aus dem Dorf Wasiły,
der den Wunsch hat, seine Frau bei der Kaninchenzucht zu beraten.
Manchmal chartert eine Familie vieler Generationen ein Flugzeug
und landet auf der Stirn des letzten Nachfahren;
auch mit Getöteten habe ich es zu tun,
die, wenn sie regelmäßig in den Träumen der Geretteten verkehren,
im Programm frequent flyer Punkte sammeln.
Niemandem verweigere ich meine Dienste.
Ich suche die besten Verbindungen heraus
und mache mir Vorwürfe, wenn ein junger Bursche,
um in den Traum seiner Freundin zu gelangen,
im Traum einer schnarchenden Alten umsteigen muss.
Oder wenn die Wetterbedingungen eine Notlandung erfordern
und der Tote anruft: Tu was,
ich stecke im Traum eines entsetzten Kindes!
Solche Fälle bedeuten Stress und Herausforderung
für mich, das kleine Büro mit großem Ehrgeiz –
denn wenn ich auch weder zur Welt der Toten Zutritt habe
noch zu den Träumen anderer,
durch mich begegnen sie sich.

Biuro podróży


Jestem biurem podróży dla umarłych
organizuję im przeloty do snów żywych.
Zgłaszają się do mnie sławne osobistości, jak Heraklit
żeby odwiedzić zakochanego w nim pisarza
ale i zmarli nie znani szerzej - jak pewien gospodarz ze wsi Wasiły
pragnący doradzić żonie w sprawie hodowli królików.
Czasem wielopokoleniowa rodzina czarteruje samolot
i ląduje na czole ostatniego potomka
mam też do czynienia z zabitymi
którzy, kursując regularnie do snów ocalałych
zbierają punkty w programie frequent flyer.
Nikomu nie odmawiam swoich usług.
Wynajduję jak najlepsze połączenia
i wyrzucam sobie, kiedy młody chłopak
żeby dostać się do snu swojej dziewczyny
musi lecieć z przesiadką w śnie chrapiącej baby.
Albo gdy warunki pogodowe powodują awaryjne lądowanie
i umarły dzwoni: zrób coś
utkwiłem w śnie przerażonego dziecka!
Takie wypadki to stres i wyzwanie
dla mnie, małego biura o dużych ambicjach -
bo chociaż nie mam wstępu ani do świata zmarłych
ani do cudzych snów
dzięki mnie się spotykają.