Konkurs dla początkujących tłumaczy „Szlifiernia diamentów“

„Szlifiernia diamentów“
Foto: Luka Łukasiak

„Szlifiernia diamentów“ – konkurs dla początkujących tłumaczy beletrystki niemieckojęzycznej – został rozstrzygnięty. Autorki dwóch najlepiej ocenionych przekładów wyjadą na stypendia do Austrii i Niemiec. Razem z pozostałymi wyróżnionymi tłumaczkami wezmą też udział w dwuletnim programie mentorskim.

Jury, w którym znaleźli się tłumacze Ryszard Turczyn, Maria Przybyłowska i Karolina Kuszyk, przygotowało dla uczestników konkursu cztery niemieckojęzyczne teksty do przełożenia na polski. Były to fragmenty prozy: Corduli Simon (Austria), Clemensa Meyera (Niemcy), Heinza Helle (Niemcy) oraz Martina Prinza (Austria). Z tłumaczeniem tych tekstów zmierzyły się osoby, które są na początku kariery translatorskiej, ale mają już w dorobku pierwsze publikacje. Każdy z uczestników musiał przełożyć po jednym tekście niemieckiego i austriackiego twórcy. Jury otrzymało 21 zgłoszeń. „Poziom tłumaczeń był bardzo wyrównany. Nie mieliśmy jednak problemów z wybraniem tych najlepszych“ tłumaczyła Maria Przybyłowska w trakcie rozdania nagród, które odbyło się 13 marca 2015 na Wydziale Filologii Uniwersytetu Łódzkiego.

  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak
  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak
  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak
  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak
  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak
  • Foto: Luka Łukasiak Foto: Luka Łukasiak

„Na początku sprawdzaliśmy, czy teksty napisane są dobrze polsku, czy od razu widać, że są to tłumaczenia. Potem, jako osoby znające język, głębiej wchodziliśmy w tekst. Sprawdzaliśmy, na ile zastosowane polskie zwroty były faktycznie odpowiednikami tego, co było w tekście oryginalnym. Nie interesowała nas tylko odpowiedniość gramatyczna czy słownikowa, ale wrażeniowość. Tłumacze pracują na większych całostkach niż słowo za słowo. Ogólne wrażenie było najważniejszym kryterium, które ocenialiśmy“ tłumaczył Ryszard Turczyn.

Zwyciężczynie

Za najlepsze jury uznało tłumaczenia Krystyny Schmidt, która do przełożenia wybrała teksty Clemensa Meyera i Martina Prinza. Laureatka pierwszego miejsca wyjedzie na miesięczne stypendium translatorskie do Austrii. „Tłumaczyłam na studiach, czyli około 20 lat temu. Potem zawodowo zajmowałam się zupełnie innymi rzeczami. Ta nagroda jest dla mnie inspiracją, by teraz bardziej skupić się na przekładach. Gdy zgłaszałam teksty do konkursu, nie patrzyłam na nagrody. Tłumaczenie po prostu musi mnie kręcić“ podkreślała zdobywczyni pierwszej nagrody.

Drugie miejsce przypadło dr Ewie Mikulskiej-Frindo, która otrzymała stypendium w Dreźnie-Hellerau. „Gdy zobaczyłam nazwiska tak wybitnych tłumaczy w jury, wysyłałam moje przekłady z lekką obawą. Ta nagroda była dla mnie dużym zaskoczeniem. Do tłumaczenia wybrałam między innymi tekst Hellego. Poruszył mnie, a wtedy najlepiej mi się tłumaczy.“ opowiada laureatka drugiego miejsca.

Kaję Puto, która zajęła trzecie miejsce, zaintrygowała Cordula Simon. „Interesuję się Europą wschodnią, a autorka ta jest blisko związana z Ukrainą. Zwróciłam uwagę na jej bibliografię w której znajduje się postapokaliptyczny horror, który rozgrywa się w Odessie.” Puto nie wahała się też przy wyborze drugiego tekstu. „Z dużym przekonaniem wybrałam Hellego. Zajmowałam się kiedyś filozofią analityczną, więc bez problemu zidentyfikowałam teksty do których odwołuje się narrator.“

Nagrody

Konkurs „Szlifiernia diamentów“ nie skończył się na wręczeniu nagród. Laureatki trzech pierwszych miejsc oraz kolejne trzy wyróżnione tłumaczki – Anna Maria Władyka, Irena Dębek oraz Anna Bień (uczestniczka konkursu PULS Debütantenwettbewerb) – zostały zaproszone do udziału w dwuletnim programie mentorskim. Opiekunami świetnie zapowiadających się tłumaczek będą Ryszard Turczyn oraz Maria Przybyłowska. „Program mentorski to doskonały pomysł i cieszę się, że wezmę w nim udział. Kiedyś moją mentorką była wybitna tłumaczka Teresa Jętkiewicz-Rządkowska. Bardzo dużo jej zawdzięczam. Teraz chciałabym odpracować, to co ona dała mnie.“ mówiła Maria Przybyłowska.

Mentorzy i uczestniczki dwa razy w roku będą spotykać się na warsztatach translatorskich. „Staramy się również zorganizować tygodniowe seminarium dla tłumaczy i mentorów. Mamy nadzieję, że dzięki tym wszystkim środkom przyszli tłumacze otrzymają wsparcie na tej nie zawsze łatwiej drodze kariery na polu przekładu literackiego“ podkreślała Regina Anhut-Frahm z Goethe-Institut w Warszawie.

Program nie ograniczy się do spotkań i warsztatów. Mentorzy przez cały okres trwania projektu będą dostępni dla uczestniczek. „Niezależnie od miejsca zamieszkanie za pomocą Skype’a czy maila będą mogły zwracać się do nas ze wszystkimi problemami translatorskimi. Zawsze będziemy służyć im radą i pomocą.“ zapewniał Ryszard Turczyn.
 

Organizatorami konkursu „Szlifiernia diamentów“ są Goethe-Institut, Austriackie Forum Kultury w Warszawie oraz Uniwersytet Łódzki.