Na skróty:
Przejdź bezpośrednio do treści (Alt 1)Przejdź bezpośrednio do podmenu (Alt 3)Przejdź bezpośrednio do menu głownego (Alt 2)

O co chodzi z... CDU ery post-Merkel?
O merkelistach, antymerkelistach i postmerkelistach

Annegret Kramp-Karrenbauer podczas konwencji partii CDU
Annegret Kramp-Karrenbauer podczas konwencji partii CDU | Foto: Olaf Kosinsky / Wikipedia; CC BY-SA 3.0 DE

Era Angeli Merkel powoli dobiega końca. Czy nowej przewodniczącej partii CDU, a być może także następczyni Merkel na stanowisku kanclerza, Annegret Kramp-Karrenbauer, także uda się pogodzić ze sobą różne obozy w partii rządzącej? – zastanawia się Christoph Bartmann, dyrektor Goethe-Institut w Warszawie.

Annegret Kramp-Karrenbauer (lub, jak ją wszyscy nazywają, po prostu AKK) zwyciężyła w partyjnym głosowaniu na stanowisko nowej przewodniczącej CDU i następczyni Angeli Merkel (niewykluczone, że wkrótce również na stanowisku kanclerza) – jak wiadomo, niewielką większością głosów. AKK zebrała ich 517, a jej rywal Friedrich Merz, który zapowiadał „strategiczną zmianę“ i obiecywał, że skieruje partię na bardziej konserwatywne tory – niewiele mniej, bo 482.

Co oznacza ten wynik? Jest po pierwsze sygnałem, że porzucenie liberalnych pozycji właściwych polityce Merkel i przejście na pozycje bardziej konserwatywne wcale nie przychodzi CDU z łatwością. Po drugie, rezultat głosowania pokazuje, jak znaczący jest w partii opór wobec kursu obranego przez Merkel. Gdy doliczyć jeszcze bawarską CSU, która zawsze była bardziej konserwatywna, należy uznać, że większość chrześcijańskich demokratów jest nastawiona wobec Merkel krytycznie. Zważywszy, że około 15 procent wyborców AfD to zdeklarowani przeciwnicy Merkel, daje to 30, może 35 procent antymerkelistów w skali całego kraju. Co również oznacza, że większość, czyli jakieś dwie trzecie społeczeństwa, Merkel popiera. Wielu jej sympatyków wcale zresztą nie głosowało w wyborach na jej partię, lecz na Zielonych, Lewicę, SPD lub FDP. Możliwe, że Merkel ma więcej przyjaciół poza swoją partią niż w samej CDU.

Każdy polityczny krok Angeli Merkel jest postrzegany z perspektywy jej decyzji w obliczu minionego kryzysu uchodźczego.

Po zjeździe partyjnym w Hamburgu CDU sprawia wrażenie partii podzielonej – zadaniem AKK będzie pogodzenie ze sobą obu skrzydeł, co uda się jej najlepiej, gdy zdobędzie dobre wyniki w wyborach. O co spierają się oba obozy, pomijając bilans ery Merkel? Gdy przyjrzeć się bliżej wewnątrzpartyjnym sporom, nie widać żadnego przyszłościowego tematu, który dzieli partię. Ochrona klimatu, Europa, edukacja, gospodarka, polityka zagraniczna – żadna z tych kwestii nie wydaje się wzbudzać specjalnych kontrowersji. Spór toczy się raczej o przeszłość, czyli o kryzys migracyjny z 2015 roku i jego skutki. Dla niektórych zwolenników prawego skrzydła CDU/CSU i tych, którzy plasują się jeszcze bardziej na prawo, ówczesna polityka Merkel oznacza „porażkę państwowości”, w obliczu której jedynym uzasadnionym posunięciem jest odsunięcie kanclerz od władzy. „Merkel musi odejść“ znaczy właściwie tyle co: Merkel musi odejść, bo w sposób niekontrolowany wpuściła do kraju cudzoziemców, którzy teraz dopuszczają się czynów karalnych oraz inkasują świadczenia socjalne. Każdy polityczny krok Angeli Merkel jest postrzegany z perspektywy jej decyzji w obliczu minionego kryzysu uchodźczego. Decyzje te potępia około jedna trzecia społeczeństwa, podczas gdy pozostałe dwie trzecie akceptuje je – mimo zastrzeżeń.

Jak może udać się zjednoczenie CDU, partii, którą podzieliły osoba Merkel i kwestie uchodźców? Merkel wykazała się mądrością polityczną i sama zainicjowała swoje odejście w obliczu złych wyników wyborczych, nie czekając, aż zadecydują o nim inni. Od dawna dawała do zrozumienia, że to właśnie AKK jest następczynią, której by sobie życzyła, również na stanowisku kanclerza. Niektórzy widzą już w AKK kolejną „Mutti“ – wybrała ją wprawdzie partyjna większość, lecz jej styl uprawiania polityki może działać nieco usypiająco. Inni z kolei podkreślają różnice: Annegret Kramp-Karrenbauer pochodzi z Kraju Saary, jest katoliczką, ma troje dzieci i, gdy mowa o „wartościach“, sprawia wrażenie bardziej konserwatywnej od Merkel. Niemieccy wyborcy, którzy twierdzą, że mają alergię na Merkel, raczej nie przeniosą swojej antypatii jeden do jednego na osobę AKK. Jeszcze nie znamy szczegółowo jej opinii na najistotniejsze kwestie polityczne, ale można założyć, że z grubsza nie będą różnić się one od opinii Merkel. Może więc AKK, zmierzając do zjednoczenia partii, będzie musiała zaakcentować różnice. Nie do końca jasne jest, czego tak naprawdę chce CDU, partia określana również ironicznym mianem „związku wybierającego kanclerza“. CDU nie jest partią „programową“, lecz, w miarę możliwości, partią rządzącą, a dopóki jest u steru władzy, nie ma większego problemu ze swoim szefostwem.

Merkelizm dominował w kraju przez prawie 15 lat i znajdzie swoją kontynuację w podobnym duchu, prawdopodobnie w osobie AKK.

Obecny zmierzch ery Merkel wynosi panią kanclerz raz jeszcze na nieoczekiwane wyżyny popularności. Niewykluczone, że jesteśmy zadowoleni, że Merkel odchodzi. Ale będzie nam jej brakować: jej sarkastycznego poczucia humoru, jej talentu do negocjacji, jej skromności i jej ogromnego doświadczenia. Czy ktokolwiek słyszał o skandalu z udziałem Merkel? Czy kiedykolwiek nadużyła polityki jako sceny dla lansowania własnego ego? To prawda, czasami życzylibyśmy sobie pewnie bardziej porywających pomysłów, bardziej emocjonalnych przemów, więcej charyzmy i tak dalej. Ale córka pastora nie koncentrowała się na retoryce. Niektórzy chcieli, by po Merkel ster CDU znów przejął mężczyzna. Energiczny Friedrich Merz, odwieczny rywal Merkel, utalentowany orator i strateg, był kandydatem, którego popierały kręgi bardziej konserwatywne. To, że przegrał, choć tylko o włos, wiele mówi również o tym, jakie są Niemcy anno 2018. Merkelizm dominował w kraju przez prawie 15 lat i znajdzie swoją kontynuację w podobnym duchu, prawdopodobnie w osobie AKK. Czy społeczeństwo nie jest aby zmęczone merkelizmem? Cóż, może trochę, ale naprawdę tylko trochę. Wygląda na to, że od 2021 roku koalicja CDU i Zielonych może przybrać realne kształty – z AKK na czele partii i wkrótce może również na stanowisku kanclerza.