Na skróty:
Przejdź bezpośrednio do treści (Alt 1)Przejdź bezpośrednio do podmenu (Alt 3)Przejdź bezpośrednio do menu głownego (Alt 2)

Wolność i Europa
Oczywiste przestaje być oczywiste

Wolność i Europa
© Goethe-Institut w Polsce

Unia Europejska przez lata była wzorem dla świata, ale dziś musi zmagać się z problemami. Europejskie instytucje są uwikłane w politykę, społeczeństwa obywatelskie są słabe, nasilają się tendencje nacjonalistyczne. Czy w obliczu tych zmian zagrożona jest wolność w Europie? Jak zapobiegać jej ograniczeniu? Kto miałby to zrobić? Tego dotyczyła trzecia z cyklu Dyskusji o wolności w Goethe-Institut w Krakowie Do rozmowy prowadzonej przez Jacka Żakowskiego zaproszono Karolinę Wigurę i Romana Léandre Schmidta.

UNIA GWARANTEM WOLNOŚCI?

Jacek Żakowski: W Polsce patrzymy teraz na Europę jako na obrońcę wolności. Czy Unia jest strażnikiem wolności w krajach członkowskich?
 
Roman Léandre Schmidt: Z nazwą „Europa“ jest związana nadzieja i oczekiwanie. Ale czy rzeczywiście stanie na straży wolności jest zadaniem unijnych instytucji? I których? Może to bardziej apel do społeczeństwa obywatelskiego, które powinno być coraz silniejsze?
 
Karolina Wigura: Wiedzą państwo, jakie są dwa kraje największych euroentuzjastów? Polska i Węgry. Może my i Węgrzy uważamy, że możemy pozwolić rządom na rzeczy, które nie zawsze nam się podobają, bo liczymy, że Unia ich przypilnuje? Czy wierzę, że Unia w obecnej sytuacji nam pomoże? Obawiam się, że ostatecznie Komisja Europejska jakoś się z Warszawą ułoży. Tylko nacisk społeczeństwa obywatelskiego jest więc gwarancją, że nasza demokracja będzie prawdziwa.
 
  • Roman Léandre Schmidt © Goethe-Institut w Polsce
    Roman Léandre Schmidt
  • Karolina Wigura © Goethe-Institut w Polsce
    Karolina Wigura
  • Jacek Żakowski © Goethe-Institut w Polsce
    Jacek Żakowski

JAK OBUDZIĆ SPOŁECZEŃSTWO? 

Jacek Żakowski: W Polsce przyzwyczailiśmy się, że w ważnych sprawach nikt nie pyta nas o zdanie. Politycy zostali sam na sam z lobbystami, a my zajmowaliśmy się swoimi sprawami. Czy można liczyć, że zmiana przyjdzie z dołu, bez wsparcia z góry? Jak obudzić społeczeństwo, które nie czyta gazet?
 

Karolina Wigura: Nadzieję widzę w polityce lokalnej. Ludzie zaczęli przejmować przestrzeń wokół siebie – przedszkola, szkoły. Może trzeba wrócić do pomysłu Europy regionów, Europy miast? Dziś ludzie są skłonni wywierać wpływ, ale na mniejszą, lokalną skalę.
 
Jacek Żakowski: Czy kryzys z 2008 roku nie przyniósł ucieczki od Europy w państwo narodowe?
 
Roman Léandre Schmidt: Widzę dziś fatalną tendencję, że siły postępowe odwołują się do państwa narodowego. Ważne jest poszukiwanie sojuszy ponadnarodowych. Jesteśmy świadkami różnych protestów – trzeba sobie uświadomić, że jeśli ludzie chcą przeforsować swoje postulaty, są zdani na europejskie instytucje.
 
Karolina Wigura: Można działać tylko w oparciu o społeczeństwo obywatelskie i organizacje pozarządowe. Ważna jest rola mediów. Trzeba zapraszać do wspólnej rozmowy ludzi o rozmaitych poglądach, by nie dopuścić do tego, że będą radykalizować się coraz bardziej we własnych środowiskach. 

DLACZEGO UNIA EUROPEJSKA NIE JEST DEMOKRATYCZNA? 

Dyskusja zaproszonych gości wywołała sporo komentarzy na widowni. Pojawiły się wątpliwości dotyczące Unii Europejskiej: jak ma być gwarantem wolności, skoro jej struktury nie pochodzą z demokratycznych wyborów?
 
Roman Léandre Schmidt: Od dziesięcioleci widzimy propozycje przeróżnych reform, które mają przeciwdziałać deficytowi demokracji w Unii. Ale w aktualnej sytuacji politycznej jestem pesymistycznie nastawiony do tego, że któraś z nich się powiedzie. Mam nadzieję, że przydarzy się nam druga europejska wiosna, ale na pewno nie na poziomie rządowym.
 
Sporo kontrowersji wśród publiczności wywołał też pomysł, by Unia Europejska szła w kierunku federalizacji. – Skąd wzięły się ruchy populistyczne? Dla mnie to konsekwencja tego, że ostatnie 30 lat upłynęło pod znakiem dominacji polityków związanych z ideologią federalizacji – stwierdziła jedna ze słuchaczek.
 
Roman Léandre Schmidt: Sam nazwałbym siebie federalistą, ale ten ruch musi samokrytycznie przyznać, że nie docenił sił, które opowiadają się za pozostaniem w Europie państw narodowych. W średniej i dalszej perspektywie nie widzę innej alternatywy niż ta, by Europa bardziej się federalizowała. 

UCIECZKA OD WOLNOŚCI I CO DALEJ? 

Karolina Wigura: Unia Europejska to ucieczka przed chaosem, cierpieniami i wojną do czegoś, co obiektywnie jest lepsze. Od kilkudziesięciu lat żyjemy w pokoju i zdążyliśmy już do tego przywyknąć. W wielu komentarzach międzynarodowych Polska została utożsamiona z putinowską Rosją czy erdoganowską Turcją. Napisano, że idziemy w tamtą stronę i nie ma odwrotu. Chciałabym się temu determinizmowi sprzeciwić. Tak może być, ale nie musi, i to zależy właśnie od naszej wolności.
 

To zrozumiałe, że pokolenia, które nie znają egzystencjalnej biedy, potrzebują jakiegoś powodu, by się obudzić i zdać sobie sprawę, że w pewnym momencie trzeba będzie bronić swoich wolności.

Roman Léandre Schmidt

Roman Léandre Schmidt: Musimy nauczyć się bronić instytucji, chronić wartości, by społeczeństwo obywatelskie mogło formułować oczekiwania wobec lepszego jutra. Martwi mnie, że wielu czeka na kryzys i podchodzi do sprawy bardzo lekko, a to niebezpieczne.
 
Jacek Żakowski: Okazało się, że Unia Europejska ma wielkich wrogów. Pierwszy to państwo narodowe, które walczy o swoją wolność. Drugi to wolność gospodarki. Problem wolności obywatelskiej jest poświęcany na ołtarzu tych dwóch wolności. Kolejnym wrogiem jest zradykalizowany indywidualizm, model obywateli zniechęconych do współpracy. Demokracja parlamentarna to system z XIX wieku. Wciąż boimy się jednak powiedzieć, że nie działa. Bardzo długo nie martwiliśmy się o wolność, teraz zaczynamy.

 

Karolina Wigura

socjolożka, historyczka idei, dziennikarka, szefowa działu politycznego w Kulturze Liberalnej.

 

Roman Léandre Schmidt

historyk, pracownik naukowy KWI (Kulturwissenschaftliches Institut Essen)
Dyskusję prowadził Jacek Żakowski.