Berlin Biennale

5 pytań, 5 odpowiedzi

Drafsmen's Congress, Pawel Althamer, copyright 7. Berlin BiennaleNa pięć dni przed inauguracją 7. Berlin Biennale zadaliśmy Igorowi Stokfiszewskiemu, członkowi zespołu kuratorskiego Biennale i działaczowi Krytyki Politycznej, pytania o program i założenia imprezy. To 5 pytań i 5 odpowiedzi, które przygotują grunt pod oglądanie Biennale.

Społeczna zmiana

Czym jest zmiana społeczna, do której – według koncepcji kuratora Biennale Artura Żmijewskiego – prowadzić ma sztuka?

Biennale w myśl koncepcji kuratorskiej Artura Żmijewskiego ma zajmować się transformacją rzeczywistości, realnymi skutkami, jakie sztuka może przynieść w rzeczywistości. To pytanie o skutek, które od wielu lat interesuje Artura Żmijewskiego w jego indywidualnej praktyce artystycznej, w naturalny sposób sytuuje się w centrum tego Biennale. Dlatego zaprosiliśmy działaczy i aktywistów wywodzących się ze środowisk sztuki i praktyk społeczno-politycznych. Reprezentują oni różne poglądy, ale łączy ich wiara w to, że rzeczywistość można zmieniać w sposób przewidywalny i skuteczny, używając do tego nieograniczonych narzędzi sztuki, czyli narzędzi wizualnych, zmysłowych, narzędzi międzyludzkiej i społecznej interakcji. W ten sposób granica między działalnością artystyczną i polityczną w zasadzie przestaje istnieć.

In progress

7. Berlin Biennale to przede wszystkim akcje i działania in progress. Widzowie nie zobaczą prac, które powstały przed trwaniem Biennale. Dlaczego?

Widzowie zobaczą coś, co można by określić jako ekspozycję, gdzie wystawione będą tzw. prace artystyczne, choć faktycznie – powstałe raczej z myślą o tym konkretnym Biennale. Nie chcemy powiedzieć, że sztuka w rozumieniu wystawionych obiektów nie może działać politycznie czy odnosić skutków w rzeczywistości. Dzielimy sztukę ze względu na jej cele związane z efektywnością polityczną lub jej brakiem, a nie ze względu na gatunek wypowiedzi. Ale rzeczywiście – koncentrujemy się przede wszystkim na działaniach, które odbywają się w czasie rzeczywistym. Uruchamiamy aktywność, a nie dokumentujemy ją, odwzorowujemy czy przedstawiamy jej estetycznie przetworzoną reprezentację. Dlatego nie archiwizujemy na przykład ruchów politycznych, które rodziły się w czasie ostatnich 50 lat – choć wiele z nich miało również swoje ramię artystyczne – ale zapraszamy do działania w ramach Biennale aktywistów aktualnie najbardziej zaangażowanych w praktyki zmiany rzeczywistości społeczno-politycznej. Działamy w konkretnej przestrzeni, jesteśmy umiejscowieni w czasie. Artur Żmijewski zaczął pracę nad Biennale jesienią 2010 roku, wkrótce potem zaczęła się arabska wiosna i hiszpańskie lato. Stąd na przykład obecność na Biennale Oburzonych.

Komunikat

Berlin słynie z zaangażowania społecznego i aktywności lokalnej. Dlaczego właśnie tu poruszone zostaną wątki zmiany, zaangażowania, odnawiania więzi?

Berlin jest dobrym przykładem inflacji aktywizmu społecznego – totalnego rozdrobnienia ruchów społecznych. W Berlinie codziennie można spotkać 10-osobową demonstrację, która albo przeciwstawia się temu, że trawa jest zbyt zielona na Prenzlauerbergu, albo że kwiaty na Kreuzbergu są zbyt czerwone. Stawiamy na ruchy o ambicjach ponadlokalnych, zajmujące się kompleksową zmianą rzeczywistości w jej możliwie wielu obszarach i oparte na idei ciągłości, choć różniące się stopniem zorganizowania czy zinstytucjonalizowania. Stąd obecność w ramach Biennale i Ruchu Oburzonych i Krytyki Politycznej. Z punktu widzenia wymienionych przeze mnie kryteriów oba ruchy ciekawie się do siebie zbliżają. A przede wszystkim – oba dążą do tego, by społeczeństwo ze zatomizowanego, nastawionego na konkurencję, niezwykle elastycznego, i – mówiąc najprościej – niezwykle neoliberalnego modelu zaczęło przekształcać się w kierunku podniesienia jakości więzi zbiorowych, podniesienia poziomu zaufania, troski o siebie nawzajem i międzyludzkiej solidarności. To jest zasadniczy polityczny komunikat Biennale.

Key of return, fot. Pawel Altahmer i Marta Gornicka, copyright 7. Berlin Biennale


Widownia

Kto będzie widownią 7. Berlin Biennale? Berlińczycy? Kuratorzy i artyści? Turyści odwiedzający wielkie imprezy sztuki?

Publiczność przyzwyczajona do kontemplacji sztuki w przestrzeni galeryjnej spotka się z czymś bardziej bezpośrednim – interakcją z ludźmi, którzy wierzą, że świat da się zmienić.

Chcielibyśmy włączyć w Biennale adresata nieartystycznego. Dlatego w programie znalazły się różne akcje sztuki, na przykład transport z Palestyny do Berlina „Key of Return” symbolizującego prawo powrotu Palestyńczyków do utraconych domów na Bliskim Wschodzie. To jest akcja otwarta, w przestrzeni publicznej. Zainteresowani są nią nie tylko odbiorcy sztuki. Także wykonawcy wielu działań na Biennale nie będą „zawodowymi” artystami – prócz rekonstruktorów bitwy, także na przykład uczestnicy Kongresu Rysowników. Wejście na Biennale będzie darmowe, mamy więc nadzieję przyciągnąć ludzi, dla których brak uczestnictwa w sztuce wynika także z barier ekonomicznych.

Bąbel sztuki

Po co rzeczywistości społecznej i politycznej jest sztuka?

Na pewno pamiętasz pracę wideo Pawła Althamera, w której filmował swoje doświadczenia z twardymi narkotykami. Kiedy ją się ogląda, automatycznie przychodzi do głowy pytanie – czemu Althamerem nie zainteresuje się policja? Otóż, istnieje pewna niepisana umowa pomiędzy nami jako społeczeństwem, a władzą i obszarem sztuki. Polega ona na następującym fenomenie – artyści naprawdę mogą bardzo wiele niedozwolonych, specyficznych, niedostępnych rzeczy. Ważne tylko, żeby z tymi „rzeczami” nie przechodzili do innych obszarów niż obszar sztuki. W ten sposób w tym zamkniętym bąblu sztuki wytworzyła się grupa ludzi o bardzo szczególnych doświadczeniach radzenia sobie w anormalnych sytuacjach. Wielu z nich penetruje w swoich działaniach obszary społeczne i polityczne. To, co robimy, to wyniesienie tych praktyk z obszaru sztuki do pola społecznego, zrywamy omawianą wyżej umowę i wydaje się, że faktycznie zaczyna to działać. Przykład – akcja Martina Zet.

Rozmawiała: Anna Theiss
publicystka, krytyczka sztuki

Copyright: Goethe-Institut Polska
kwiecień 2012

Linki