Kerstin Preiwuß

* * *


ich will was
durch meinen mund flattert
nicht aussprechen
auch nicht anschreien
denn dann ist es in der welt

es bleibt wo es ist
und zahnt blind aus dem gaumen
wie ein kind wenn es wächst
dort ist sein rachen
wie wenn ich lache

ich will aus licht und schatten keinen umriss mehr machen
wie bei einem scherenschnitt
abgetrenntes licht dahinter dunkelheit
wie eine wand nur weich

ich will weder jagen gehen noch jagdwild sein
ich verzehre mich nicht
keinen happen von mir
keinen happen für mich
ich hab nichts übrig dafür

es bleibt alles in mir wie es ist
und geht in die erde zurück
wie wenn ein blitzschlag mich trifft
und nur manchmal ist mir kalt

* * *


tego co
przefruwa przez moje usta
nie chcę wymawiać
ani nakrzyczeć
bo wtedy znalazłoby się na świecie

a tak zostanie tam gdzie jest
i będzie ząbkować na oślep z podniebienia
jak dziecko kiedy rośnie
tutaj jest jego gardło
tak jakbym ja się śmiała

chcę przestać kontur wyznaczać ze światła i cienia
jak w wycinance
oddzielone światło za nim ciemność
jak ściana tyle że miękka

nie chcę polować ni być łowną zwierzyną
ja siebie nie zjadam
ani kęsa z siebie
ani kęsa dla siebie
nie gustuję w tym wcale

wszystko zostanie we mnie tak jak było
i powróci do ziemi
jakby trafił mnie piorun
i tylko czasem mi zimno