Nadja Küchenmeister

heliotrop

leg deine hand in meinen schoß, ich kann nicht schlafen.
der flüchtige griff zum herzen hin. das schattenspiel und
die sekundendauer: unendlich lang, deine traumbereite

stille weisung: die finger ziehen die lider herab, die jalousie
du kannst nicht länger bleiben. wie soll ich denn das knarren
der tür, den puls des wasserhahns und die gardine, die wie

ein segel drängt, alleine halten. wann wird der aufwind
wird der morgen sein, an dem die glockenblumen und
die sonnenwenden um deine augenfarbe streiten ...

leg deine hand in meinen schoß, ich kann nicht schlafen.
der flüchtige griff zum herzen hin. das schattenspiel
und die sekundendauer: unendlich, so unendlich lang.
 

heliotrop

połóż mi rękę na udzie, nie mogę zasnąć.
przelotne dotknięcie serca. teatr cieni,
dłużąca się sekunda. twoje palce w łagodnym
 
nakazie śnienia spuszczają powieki, żaluzję.
nie możesz dłużej zostać. jak wytrzymam sama
pulsujący kran, skrzyp drzwi, firankę, co napiera
 
niby żagiel. czy prędko przyjdzie dobry wiatr
i ranek, a o barwę twoich oczu
płatki dzwonków i tomiłków staną w zawody.
 
połóż mi rękę na udzie, nie mogę zasnąć.
przelotne dotknięcie serca. teatr cieni,
sekunda dłużąca się w nieskończoność.