Jacek Podsiadło

Nicht jetzt bin ich glücklich

                                                  
Damals war ich nicht glücklich, obwohl mich das Land der Kindheit
heute lähmt mit seiner Süße. Anders duftete das Johannisbeerblatt,  
schmeckte anders. Wars nicht bitter, Schnürsenkel zu verlieren,
Prügel zu beziehen, beim Bogenschießen nie etwas zu treffen, vor Langeweile zu zittern?
Mein Lebenslauf: das Zögern eines Kindes.
                                                                                                                                                                                                                                                        
Es war Abend. Dem Mond fehlte über die Hälfte.
Man wollte etwas, das ungeheuer weit entfernt war.
Am Waldrand naschten die Rehe vom trocknenden Heu.
Schüchtern verschmolzen sie mit dem schwarzen Wachs des Gestrüpps.
Ich stand auf einem Trampelpfad, verlegen. Das Wetter wechselte,
Nebel stieg aus den Wiesen. Schläfrige weiße Vorhänge.
Ich rannte in den Nebel hinein.

Übersetzung: Karolina Golimowska & Alexander Gumz


Nie teraz jestem szczęśliwy

                                                   
Nie byłem wtedy szczęśliwy, choć dziś kraj dzieciństwa
aż poraża słodyczą. Liść porzeczki inaczej
pachniał, inaczej smakował. Czyż nie było gorzko
gubić sznurowadła, brać lanie, nie trafiać z łuku, drżeć z nudów?
Mój życiorys jest chwilą wahania się dziecka.
 

Był wieczór. Księżycowi brakowało więcej niż połowy.
Chciało się czegoś, co było ogromnie daleko.
Pod lasem podsuszone siano podjadały sarny.
Spłoszone stopiły się z czarnym woskiem zarośli.
Zmieszany stałem na ścieżce. Zmieniała się pogoda,
z łąk podnosiła się mgła. Senne białe zasłony.
I ja pobiegłem w tę mgłę.
 
Aus dem Band  Arytmia, 1993