Uljana Wolf
Gedichte

DOPPELGEHERREDE


ich ging ins tingeltangel, lengevitch angeln. an der garderobe bekam jede eine zweitsprache mit identischen klamotten, leicht gemoppeltes doppel. die spiegel aber zeigten nur eine von uns, ich schluckte: kalte spucke, spuk. hinten hoppelten wortkaninchen aus ashberys hut. zum ballsaal dann, mit meinem zwilling zirkumstanzen, am tresen ein köpfchen kaffee mit mrs. stein. dass ich gespenster seh!, rief plötzlich aus der nische, wo das denken dunkeldeutsch blieb, mr. veilmaker im schlafanzug der philosophen. ein kressekästchen vor der brust, verblüfft: wächst auf einem weißen blatte! ohne alle erde! wurzellos! ich wollte nach paar samen fragen, doch mein zwilling sprang, ging schwofen mit dem mann. wer schatten hat, muss für die spots nicht sorgen, sagte mrs. stein, packte ihre knöpfe ein.

 

mowa podwójnej idącej


poszłam do tingel-tangla, lengłidż poprzyanglać. w szatni każda dostała drugi język z identycznymi klamotami, dubeltowe duo. ale lustra ukazywały tylko jedną z nas, przełknęłam: zimna ślina, śluz. z tyłu wyskakiwały kicając króliki słów z kapelusza ashbery’ego. potem do sali balowej circumstańczyć z moją bliźniaczką, przy barze kapka kawy z mrs. stein. chyba widzę upiory!, zawołał nagle z niszy, gdzie myślenie nadal przypominało niemiecki ciemnogród, mr veilmaker w piżamie filozofów. ze skrzynką rzeżuchy przed sobą, zdumiony; rośnie na białej kartce! w ogóle bez ziemi! bez korzeni! chciałam poprosić o kilka nasion, ale moja bliźniaczka skoczyła z nim popląsać. kto z cieniem chodzi, temu światło jupiterów nie zaszkodzi, powiedziała mrs. stein i spakowała swoje guziki. 
Przekład: Sława Lisiecka