śmiało, księżycu

śmiało, księżycu


(dla dziecka)
 
Nie rozumiem, jak można
pisać wiersze o księżycu...…
Zbigniew Herbert

        prawie mikry : księżyc-szpieg, karłowate
    północy znamię; odprysk perły, ze słońcem
skłócony, podstępny, rozniecony marnie

        z dala od świata; kulka, bryłka lodu, lśniący
    włóczysz się po wielkim kole – pętelka, luźna,
sieroca, na łysej nocy kołnierzu nakrochmalonym

        lotny piasek ? strzałka na czole ? czy nie ciebie
    dawid wystrzelił z procy, ozdobo
nieba, pozbawiając oriona sławy ?

        wymierzyłam kir nocy, uszyłam sobie
    zeń łacha; spięłam broszką, twoim
halo, całą materię wszechświata –

        ach jak mi zazdroszczą paskudne mole...
    i goliat powalony, jemu, gwiezdny bąku, piszesz
kredą na czole, sił teraz podwójnie został pozbawiony

nur mut, mond


(für ein kind)
 
Ich verstehe nicht, wie man Gedichte
über den Mond schreiben kann …
Zbigniew Herbert

        fast fipsig : der mondspion, das zwergen
    mal der mitternacht; ein perlensprenkel,
sonnezwistig, listig, lausig angefacht

        weltab; ein klicker, eisstein, flohnst du
    glarend übers große rad – fadenöse, lose,
waise, am gestärkten kragen kahler nacht

        flugsand? blesse? hat nicht david dich da
    hochgeschafft, mit der schleuder, himmels
tresse, orion um den ruhm gebracht ?

        hab den nachtflor ausgemessen, mir einen
    fummel draus gemacht; mit der brosche,
deinem halo, allen stoff des alls gerafft –

        ach wie die gammaeulen neiden … und
    der verkrachte goliath, dem du trendelstern
die stirne kreidelst, hat jetzt doppelt keine macht
Dagmara Kraus

Tłumaczenie: na język polski przełożył Ryszard Wojnakowski