Transgender Siła mody

Moda, pełniąc awangardową rolę w ważnych społecznych dyskursach, bierze na warsztat również temat transpłciowości i sprawia, że granica między tym, co męskie, a tym, co kobiece, staje się coraz bardziej zatarta.

Podczas kreowania nowej kolekcji William Fan myśli o materiałach i sylwetkach. O kombinacjach szlachetnych materiałów, na przykład jedwabiu i wełny, o krojach dla funkcjonalnej odzieży roboczej. Nie myśli natomiast o mężczyznach i kobietach. Jego styl nie posiada płci – Fan projektuje klasyczne koszule, spodnie o swobodnym kroju, kurtki i płaszcze. Jedynym ustępstwem, jakie czyni niejako na użytek płci, jest rozmiar – wszystkie projektowane przez niego egzemplarze mają rozmiary od XS po XL, w końcu ludzkie ciała mają to do siebie, że występują w najróżniejszych „długościach“ i szerokościach.

William Fan | jesień/zima 2017/18 William Fan | jesień/zima 2017/18 | © William Fan Gdy tę samą rzecz mogą nosić zarówno kobiety, jak i mężczyźni, mówimy o stylu unisex. Ów termin był przez długi czas uważany za odwrotność tego, co jest sexy i kojarzył się z workowatymi ubraniami, w których mogło się zmieścić każde ciało. Dziś jednak, gdy dostrzegamy, że opozycja mężczyzna-kobieta wcale nie jest aż taka znowu naturalna, unisex znów staje się interesujący. Osoby, które rodzą się z męskimi cechami biologicznymi, mogą czuć się kobieco, i odwrotnie. Dychotomia męskie-kobiece nie odzwierciedla rzeczywistości – jest konstruktem kulturowym.
 

GRA Z TOŻSAMOŚCIAMI

„Nie stempluję projektowanej przez siebie mody pieczątką z napisem «dla mężczyzn» czy «dla kobiet», to już nie jest zgodne z duchem czasu“, mówi William Fan, który mieszka i pracuje w Berlinie i Hongkongu. Jest zaliczany do najlepszych niemieckich projektantów mody młodego pokolenia.
 
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
  • Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18 Foto: Birgit Kaulfuss
    Esther Perbandt | jesień/zima 2017/18
Pytana o to, czy kreowana przez nią moda jest androgyniczna, Esther Perbandt, kolejna projektantka z Berlina, mówi o „gender bender models“ – modelkach i modelach przełamujących ustalone granice płci. Bo przecież rzecz właśnie w „byciu pomiędzy“. Moda jest dla Perbandt ciągłą grą z tożsamościami. „To gra, w której nikt nie domaga się jasnej przynależności“. Na legendarnym pokazie mody w Berlinie projektant Saša Kovačević wysłał na wybieg mężczyzn poubieranych w kolorowe burki swojej marki „Sadak“. Pokaz był najszerzej dyskutowanym show berlińskiego Fashion Week w sezonie letnim 2015.

William Fan | jesień/zima 2017/18 William Fan | jesień/zima 2017/18 | © William Fan Również w praktykach prezentowania mody opozycja mężczyzna-kobieta staje się coraz bardziej płynna. Modele i modelki transgender biorą udział w kampaniach wielkich domów mody i sieci odzieżowych, a ich zdjęcia widać na okładkach wiodących czasopism poświęconych modzie – to ważny moment dla akceptacji transpłciowości przez szerokie rzesze społeczeństwa. W listopadzie 2016 roku na okładce amerykańskiego wydania Men's Health po raz pierwszy ukazała się fotografia transmężczyzny Aydana Dowlinga. Kilka miesięcy później dołączyło wydanie niemieckie, z wizerunkiem transmężczyzny Benjamina Melzera na okładce. Transkobieta Andreja Pejic jest supermodelką. W lutym 2017 roku okładkę francuskiego magazynu Vogue zdobiło zdjęcie Valentinya Sampaio, transkobiety z Brazylii, oraz podpis „La beaute transgenre“ – piękność transgender.
 
To nie znaczy, że wcześniej nie mieliśmy do czynienia z transpłciowymi modelkami i modelami. Nowością jest to, że teraz się o nich mówi. Nowe nie jest również pytanie o tożsamość płciową. Już w latach siedemdziesiątych grę z ambiwalencją uprawiał David Bowie jako Ziggy Stardust, podobnie Amanda Lear czy Grace Jones, a ostatnio także Conchita Wurst. Zacieranie tożsamości płciowej ma długą historię, na przykład w tradycji travesty show i drag queens.

ZNIESIENIE PŁCIOWYCH GRANIC

Modzie przypada tutaj rola decydująca – to ona tworzy kody, na podstawie których identyfikujemy w tak a nie inaczej ubranej osobie mężczyznę lub kobietę. Pomaga nam także, gdy chcemy, by wzięto nas za przedstawiciela innej płci. Przebieranie się, celowe mylenie tropu, to popularny materiał dla komedii, na przykład szekspirowskiego Wieczoru Trzech Króli i Pół żartem, pół serio Billy’ego Wildera.

William Fan | lato 2017 William Fan | lato 2017 | © William Fan Moda posiada więc siłę definiowania płci. Pełni również pionierską rolę w eliminowaniu płciowych granic. Gertrud Lehnert, profesorka Uniwersytetu w Poczdamie, pod koniec 2016 roku wspólnie z Marią Weilandt wydała książkę Czy moda jest queer? Nowe perspektywy badań nad modą (Ist Mode queer? Neue Perspektiven der Modeforschung). Od dawna zajmuje się badaniem mody i granic płci. „Bycie queer jest zamierzonym i świadomym demontażem norm związanych z wyglądem“, mówi. I dodaje: „Bycie queer wywodzi się ze wspólnoty lesbijsko-gejowskiej i oznacza życie poza granicami dyktowanymi przez heteronormatywność, poczucie, że jest się innym, a także odmienne sposoby autoprezentacji, tworzenie nowych odsłon własnej osoby. W gruncie rzeczy można powiedzieć: Bycie queer to destabilizacja znaczeń, tego, co przypisane i tego, co pozornie oczywiste“.
 
Moda rozprawia się z kwestią tożamości płciowej wielorako – po swojemu, uciekając się do gry i zabawy, w sposób ulotny i trochę powierzchowny. Dzięki swej awangardowej funkcji skupia na sobie wiele uwagi – i właśnie dlatego może skierować uwagę opinii publicznej na kwestię transpłciowości oraz sprawić, by stała się akceptowana w społeczeństwie.