Ziemia Obiecana
Wrocławski spektakl o globalnym kapitaliźmie, jego obietnicach i iluzjach, gości na deskach teatru Hebbel am Ufer w Berlinie
Adaptacja rzadko inscenizowanej w teatrach powieści Władysława Reymonta, analizującej mechanizmy kapitalizmu i opisującej bezkompromisowość gry wolnorynkowej na przykładzie trzech zakładających fabrykę bohaterów z Łodzi, z których jeden jest Polakiem, drugi Niemcem, a trzeci Żydem. Różnice pochodzenia i obyczajów wykorzystują dla skutecznego działania i wygrywania z konkurencją. Jan Klata z dramaturgiem Sebastianem Majewskim konsekwentnie okroili literacki pierwowzór – w spektaklu nie tylko nie ma słowa o Łodzi, ale i przynależność narodowa bohaterów nie odgrywa w zbudowanym przez reżysera świecie żadnej roli. Karol Borowiecki, Moryc Welt, Maks Baum, Müller czy Zucker pozbawieni są swojej „polskości”, „żydowskości” i „niemieckości”. W globalnym świecie dzisiejszych interesów nie ma to znaczenia.
Klata chciał wystawić powieść Reymonta jako odpowiednik słynnego filmu Oliviera Stone’a Wall Street (1987). Oscarowy hit o młodym maklerze pragnącym wybić się w branży doskonale pokazywał, jak nieuczciwość, łapczywość i bezwzględność w biznesie niszczy ludzi. Dlatego spektakl zaczyna się od monologu przywołującego przemowę bezwzględnego manipulatora Gordona Gekko, zaczynającą się od słów „Greed is good!”. To hasło wyświetlane jest w tle sceny przez niemal cały czas spektaklu na kilku neonach.
W swojej wersji "Ziemi obiecanej" Klata porzucił linearne opowiadanie fabuły. Zamiast tego czytelnymi skrótami sygnalizuje poszczególne wątki, np. pożar fabryki Borowieckiego. Używa znanych ze swojej twórczości artystycznych środków wyrazu, mocno osadzonych w kulturze współczesnej i jej tempie. Reżyser po raz kolejny z niezwykłym wyczuciem i precyzją operuje muzyką. Potrafi połączyć masowość z elitarnością w sposób niebanalny. Tworzy efektowny obraz pożądania i chciwości.
Akcja spektaklu została umieszczona w hali fabrycznej przerobionej na ekskluzywny klub ze stołami bilardowymi i tancerkami go-go. Klata całkowicie zrezygnował z interpretacji historycznej. Zaproponował współczesną opowieść o świecie bogatych mężczyzn, którzy siedzą z laptopami przy szklanych stolikach i wymieniają się niewyobrażalnymi sumami pieniędzy, ewentualnie kobietami lub innym towarem. Dla reżysera liczy się sam proces dochodzenia do bogactwa.
Klata wyreżyserował przedstawienie o kobietach niepasujących do świata wykreowanego przez mężczyzn. O globalizacji, która nie jest kobietą, i o kobietach, które z globalnym kapitalizmem nie chcą mieć nic wspólnego, bo jedynie w nich trwają wartości kulturowe i miłość.
Reżyseria i opracowanie muzyczne – Jan Klata
Adaptacja – Jan Klata, Sebastian Majewski
Koprodukcja Teatru Polskiego we Wrocławiu z Festiwalem Dialogu Czterech Kultur w Łodzi i teatrem Hebbel am Ufer w Berlinie
Tekst z materiałów Teatru Polskiego we Wrocławiu
Berlin
Theater Hebbel am Ufer, HAU 2, Hallesches Ufer 3231.05. i 01.06.2010, godz. 20:30
w ramach festiwalu "Polski Express" w Berlinie








