Schaufenster Enkelgeneration

Generacja³

Poprzez projekt Generacja³  Goethe-Institut pragnie wzbudzić szczególne zainteresowanie trzecim pokoleniem niemieckojęzycznych mniejszości.

Video

Więcej informacji


Sąsiedztwo Polski i Niemiec miało ogromny wpływ na historię obu krajów. Szczególną rolę odgrywali w tej kwestii niemieccy osadnicy, którzy, począwszy od X wieku, cieszyli się z reguły dobrą opinią, zajmując wpływowe stanowiska w polskim społeczeństwie i kształtując tym samym w znacznym stopniu historię Polski.

We wczesnym średniowieczu niemieckie osadnictwo ograniczało się do nielicznych duchownych, kupców, czy pojedynczych rycerzy, którzy osiedlali się na terenach młodego królestwa. Swoista kolonizacja Niemców na terenach polskich nastąpiła dopiero w XII wieku, kiedy Królestwo Polskie przeżywało kryzys spowodowany rozbiciem dzielnicowym. Władcy polscy, zdając sobie sprawę z ciężkiej sytuacji ekonomicznej, konkurencji i co za tym idzie niebezpieczeństwa utraty władzy, zapraszali niemieckich osadników, uważanych za dobrą siłę roboczą, mogącą przyczynić się do gospodarczej stablilizacji. W szczególności regencja Henryka I, księcia śląskiego w latach 1201-1238, cechowała się masową imigracją niemieckiej ludności. To właśnie ów władca jako pierwszy dostrzegł korzyści płynące z napływu pracowitych i solidnych niemieckich rzemieślników, którzy w rezultacie przyczynili się do znacznego wzrostu gospodarczego księstwa śląskiego. Wzorując się na Henryku I, również biskupi Wrocławia i Krakowa, a później władcy całego królestwa, zaczęli zachęcać Niemców do osiedlenia się na ich terenach.

Skupiska osadników niemieckich szybko zamieniały się w ważne centra handlu i kupiectwa i w konsekwencji samodzielne osady bądź miasta, zamieszkane prawie wyłącznie przez Niemców. W związku z tym władcy polscy przejmowali sukcesywnie niektóre prawa obowiązujące w Świętym Cesarstwie Rzymskim, spośród nich najbardziej znane prawo magdeburskie, które wdrażano na terenach polskich od XIII wieku.

Według najnowszych badań aż 100 tysięcy Niemców osiedliło się w przeciągu XII i XIII wieku na terenach polskich. Liczba ta nabiera szczególnego znaczenia, jeżeli uświadomimy sobie, że w owym czasie populacja Królestwa Polskiego nie przekraczała miliona osób. Wielu Niemców cieszyło się uznaniem polskich mocodawców. Dobrym przykładem jest choćby Mikołaj Wierzynek, któremu przypadł zaszczyt gościć w 1364 r. władców całej Europy, wizytujących Kraków na zaproszenie króla Kazimierza Wielkiego. Do dziś zresztą istnieje restauracja „Wierzynek” na Rynku Głównym w Krakowie. Z kolei Wit Stwosz przeszedł do historii jako wybitny rzeźbiarz, któremu między innymi powierzono wykonanie ołtarza Bazyliki Mariackiej w Krakowie.

W XIV i XV wieku wystąpiły pierwsze oznaki narastającego konfliktu pomiędzy Polakami a Niemcami, czego powodem były przede wszystkim wojny prowadzone z zakonem krzyżackim. Wieloletnie niesnaski, jak również tendencje asymilacyjne wśród niemieckich osadników skutkowały w XV wieku nasileniem procesów polonizacji, które zaburzyły równowagę etniczną przede wszystkim wśród wyższych warstw społeczeństwa. W XVI-wiecznym mieszczaństwie Krakowa, udział dominujących wcześniej Niemców spadł do ok. 20%.

W kolejnych stuleciach stosunek Polaków do Niemców oscylował między umiarkowaną wrogością, szczególnie ze strony szlachty, a obojętnością niższych sfer polskiego społeczeństwa. Narastająca niechęć wobec niemieckiej imigracji wynikała przede wszystkim z wewnętrznych i zewnętrznych konfliktów, ale spore znaczenie miała też reformacja, którą w katolickiej Polsce przyjęto dość chłodno i nieufnie. Pomimo tych problemów, współżycie Polaków i Niemców przebiegało bez ostrych zatargów.

Rozbiory w XVIII wieku stopniowo redukowały polityczne granice państwa polskiego, równocześnie kształtując rzeczywiste granice etniczne w wielonarodowym państwie. Mniejszość niemieckojęzyczna przeżyła wtedy nagłą zmianę statusu - na obszarze zaboru pruskiego i austriackiego stała się uprzywilejowaną większością.

Polityka germanizacyjna Bismarcka (tzw. Kulturkampf) i inne inicjatywy niemieckich władz doprowadziły w XIX wieku do nasilenia się niechęci ludności polskiej wobec Niemców, których postrzegano jako okupantów. Polityczne antypatie nie zawsze jednak skutkowały etnicznymi konfliktami wśród ludności. Wielu Niemców nadal czuło się Polakami i utożsamiało się z polską kulturą.

Pod koniec I wojny światowej podpisano traktat wersalski, który wielu narodom Europy Środkowo-Wschodniej przyniósł długo oczekiwaną niezawisłość. Po 123 latach politycznego niebytu powstało również niepodległe państwo polskie. W wielonarodowej II Rzeczpospolitej, w latach 20. i 30. XX w., Niemcy stanowili ok. 4% populacji, co plasowało ich na czwartym miejscu wśród mniejszości narodowych. Pewną autonomię gwarantował mniejszościom narodowym tzw. mały traktat wersalski, podpisany przez rząd polski w 1919 r. Mniejszość niemiecka mogła więc swobodnie pielęgnować własne tradycje, kulturę i język ojczysty. Powstawały niemieckie szkoły, stowarzyszenia i partie polityczne, których posłowie zasiadali w polskim sejmie. Rewizjonistyczna polityka republiki weimarskiej, a przede wszystkim III Rzeszy doprowadziła jednak do tego, iż w 1934 r. unieważniono postanowienia traktatu, co skutkowało pogorszeniem sytuacji członków mniejszości niemieckiej. Niemniej jednak również i tym razem polityka nie wpłynęła w znacznym stopniu na życie zwykłych ludzi i nie doprowadziła do ostrych starć między Polakami a Niemcami.

Niemiecka napaść na Polskę 1 września 1939 r., która nierzadko w polskiej historiografii określana jest jako czwarty rozbiór, usprawiedliwiana była przez rząd Adolfa Hitlera chęcią wcielenia „praniemieckich” ziem do Rzeszy. Z tego powodu duże części państwa polskiego weszły po kampanii wrześniowej w skład Rzeszy, co wiązało się z wypędzeniem polskiej ludności z tych ziem. Pozostałe tereny w środkowej i południowej Polsce, które w myśl tajnego protokołu tzw. paktu Ribbentrop-Mołotow, przypadły Niemcom, wcielono do tzw. Generalnego Gubernatorstwa. Ten sztuczny twór państwowy ze stolicą w Krakowie stworzono z intencją etnicznych czystek i germanizacji ludności polskiej, tak aby w przyszłości również te tereny mogły zostać włączone do Rzeszy. W sumie 750 tysięcy Niemców osiedliło się na terenach byłej II Rzeczpospolitej, tworząc tym samym polityczną i administracyjną elitę. Było to konieczne, gdyż w Polsce, w odróżnieniu od innych krajów europejskich, Niemcy nie potrafili doprowadzić do powstania kolaboracyjnego polskiego rządu.

Państwo polskie powstało ponownie w 1945 roku, przy czym już podczas konferencji w Teheranie, w 1943 roku, ustalono jego wschodnie granice. Wskutek wojny Polska utraciła 1/3 swojego terytorium sprzed 1939 roku, między innymi tak ważne dla polskiej kultury miasta jak Wilno czy Lwów. W zamian otrzymała wschodnie tereny Rzeszy, a więc Dolny Śląsk, Pomorze, Warmię i Mazury. Realizacja postanowień z Teheranu, a później również z Jałty, wymagała olbrzymiego logistycznego przedsięwzięcia, jakim było przesiedlenie ludności polskiej z tzw. Kresów na ziemie „odzyskane”. Natomiast ludność niemiecką, która mimo przechodzącego frontu pozostała na ww. terenach, zmuszono do przesiedlenia się do Niemiec. Ta ogromna, koordynowana przez ZSRR, akcja pochłonęła wiele ludzkich istnień i po dziś dzień jest trudnym tematem, przede wszystkim w stosunkach polsko-niemieckich.
 

Bibliografia:

Główny Urząd Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej (wyd.): Mały Rocznik Statystyczny 1921, Warszawa 1921

Główny Urząd Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej (wyd.): Mały Rocznik Statystyczny 1939, Warszawa 1939

Matelski, Dariusz: Niemcy w Polsce w XX wieku, Poznań 1999

Van der Meulen, Hans (wyd.): Anerkannt als Minderheit, Baden Baden 1994

Zybura, Marek: Niemcy w Polsce, Wrocław 2001.

Wojciech Dzido,
magister historii, referent w Goethe-Institut Krakau

Copyright: Goethe-Institut Polen, 2014

Pomimo wspomnianych przesiedleń po II wojnie światowej oraz, podjętej przez nowopowstałe rządy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Republiki Federalnej Niemiec, akcji łączenia rodzin (do roku 1959), w niektórych regionach utrzymały się struktury mniejszości niemieckojęzycznej. W latach 50. mniejszości niemieckojęzycznej w rejonie Wałbrzycha przysługiwały specjalne prawa i przywileje, wynikające z zapotrzebowania na wykwalikowaną siłę roboczą w górnictwie na przemysłowych terenach Dolnego Śląska. Z biegiem czasu jednak również ci ludzie emigrowali do Niemiec. Szczególnie na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach wielu Niemców uniknęło losu innych wysiedlonych rodaków. Na Śląsku chociażby byli to przeważnie katolicy, w związkach polsko-niemieckich, których językiem potocznym był zazwyczaj dialekt słowiański (etnolekt śląski). Owa mniejszość padała w latach 50. nierzadko ofiarą państwowych represji, które zaczynały się od zakazu nauki i używania języka niemieckiego, a kończyły na spolszczaniu niemieckich nazwisk, co miało na celu zacieranie wszelkich śladów pochodzenia. W rezultacie owe szykany władz doprowadziły w następnych latach do coraz bardziej widocznej asymilacji ludności niemieckojęzycznej. W związku z tym już pierwsza generacja (generacja rodziców), która urodziła się po wojnie, w nikłym stopniu władała językiem niemieckim. Również w latach 70. i 80. ludność niemieckojęzyczna, w przeważającej części z Górnego Śląska, emigrowała do Republiki Federalnej Niemiec.

Dopiero pod koniec lat 80. mniejszość niemieckojęzyczna uzyskała swoje utracone prawa jako mniejszość narodowa w Polsce. Umowa polsko-niemiecka z 1991 r. zapewnia po dziś dzień wszystkim obywatelom polskim pochodzenia niemieckiego swobodę posługiwania się językiem niemieckim oraz uznawania, pielęgnowania i rozwijania kultury i tradycji niemieckiej. Od tej chwili oferta edukacyjna dla tzw. generacji wnuków znacznie się poprawiła, mimo iż w fazie początkowej brakowało kadry pedagogicznej, która by sprostała wzrastającemu zainteresowaniu nauką języka niemieckiego. W związku z tymi trudnościami rozpoczęto - zarówno w Polsce, jak i w Niemczech – szeroko zakrojone działania edukacyjne i organizacyjne, dzięki którym udało się uzupełnić braki kadry pedagogicznej. W szczególności należałoby tu wymienić: tzw. program Niwki, polegający na przekwalifikowywaniu nauczycieli języka rosyjskiego, akcję oddelegowywania niemieckich nauczycieli przez Centralny Wydział Szkolnictwa Zagranicznego w Kolonii oraz tworzenie gęstej sieci kolegiów języków obcych na terenie całego kraju. Na mocy ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych z 2005 r. również polska oświata w znacznym stopniu dostosowała się do potrzeb mniejszości narodowych, w tym niemieckiej. Po złożeniu odpowiedniego wniosku uczeń ma możliwość korzystania z dodatkowej nauki (3-4 godziny lekcyjne tygodniowo) języka niemieckiego, który w przeciągu 20 lat stał się po języku angielskim drugim co do ważności językiem obcym. Na terenach zamieszkiwanych przez mniejszość niemiecką chętnie korzysta się z tych udogodnień, co w znacznym stopniu poprawiło umiejętności językowe trzeciego pokolenia. Nie wolno jednak zapomnieć o generacji dziadków, która zachowała kulturę, tradycję i język niemiecki dla przyszłych pokoleń. Wielu młodych ludzi kształciło się również za pośrednictwem niemieckich mediów, w szczególności niemieckiej telewizji, którą od 1989 r. można było w Polsce swobodnie odbierać, w związku z czym nie ma prawie dzieci przynależących do mniejszości niemieckojęzycznej, które nie wychowałyby się z niemiecką telewizją w domu. Trzeba również podkreślić znaczącą rolę, jaką odegrały wzajemne kontakty - czy to rodzinne, czy też wynikające z emigracji zarobkowej do Niemiec - które mieszkańcom Polski przybliżają zarówno język niemiecki, jak i specyfikę niemieckiego społeczeństwa.

Według spisu ludności z 2002 r., ok. 200 tysięcy ludzi w Polsce używa w mowie potocznej języka niemieckiego, natomiast spis ludności z 2011 r. wskazuje na ok. 150 tysięcy osób deklarujących, iż przynależą do narodu niemieckiego. Dodatkowo trzeba pamiętać o grupie osób, która nie określa siebie jako mniejszości niemieckojęzycznej, tworząc równocześnie regionalną tożsamość, jak chociażby śląską. Z danych kuratoriów oświaty z 2012 r. wynika, że ok. 27 500 uczniów uczęszczało w woj. opolskim w 148 przedszkolach, 196 szkołach podstawowych i 57 gimnazjach i liceach na zajęcia języka niemieckiego jako języka mniejszościowego. W woj. śląskim odpowiednio 8000 uczniów w 111 placówkach, w woj. warmińsko-mazurskim w jednym przedszkolu, siedmiu szkołach podstawowych i trzech gimnazjach i liceach.

Dwie generacje mniejszości niemieckojęzycznej w Polsce nie miały możliwości swobodnego pielęgnowania swojego języka ojczystego. Niemniej jednak udało się zachować specyficzną, przynależną do danego regionu tożsamość, za pomocą której podtrzymywano niemieckie korzenie. W ostatnich 20 latach udało się w pewnym stopniu ożywić język, zmieniając równocześnie sposób postrzegania języka niemieckiego.

Przyszłość języka niemieckiego na terenach zamieszkanych przez mniejszość narodową zależy od wielu czynników. Z jednej strony jest to zaangażowanie sfer politycznych na rzecz efektywnego nauczania języka, co oznacza wspieranie wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej w wypracowaniu metodyki długofalowego programu nauczania. Z drugiej strony istotną rolę odgrywa sama młodzież, która musi dostrzec indywidualne znaczenie swoich korzeni w nowoczesnym społeczeństwie polskim w zjednoczonej Europie.
 

Bibliografia:

Auswärtiges Amt und Bundesministerium des Inneren (Hrsg.): Die deutsch-polnischen Verträge vom 14.11.1990 und 17.6.1991/Traktaty polsko-niemieckie y 14.11.1990r. i 17.6.1991r.

Jagusiak, Jan: Polacy-Niemcy. Kronika dobrych kontakatów / Polen-Deutsche. Eine Chronik der guten Kontakte, Wrocław 1996 (Europa)

Lawaty, Andreas/Orłowski, Hubert (Hrsg.): Deutsche und Polen. Geschichte-Kultur-Politik, München 2003 (C.H. Beck)

Urban, Thomas: Polen, aus der Reihe: Die Deutschen und ihre Nachbarn, München 2008 (C.H. Beck)

Urban, Thomas: Deutsche in Polen. Geschichte und Gegenwart einer Minderheit, München 2000 (dtv)

Zybura, Marek: Niemcy w Polsce, Wrocław 2001 (Wydawnictwo Dolnosląskie)

mgr Martin Cichon,
nauczyciel języka niemieckiego w Opolu

Copyright: Goethe-Institut Polen, 2014

Top